Choć podróżuję po świecie już od paru ładnych lat i z każdym rokiem zapuszczam się coraz dalej i dalej, nadal bardzo wiele się uczę. Samotna wyprawa z krwi i kości – dopiero w te wakacje się na taką wybrałem. Największy niepokój był związany z brakiem towarzystwa… z brakiem osoby, z którą możemy wspólnie dzielić chwile słabości i radości. Czy było się czego obawiać? Doświadczając nieoczekiwanych przygód, stawiając czoła trudnościom, chłonąc wszystkimi zmysłami każdą chwilę sam na sam, wróciłem ubogacony i bardziej świadomy siebie. Okazało się, że nie warto się bać siebie samego!
Norwegia autostop
Kjerag i Kjeragbolten – wśród księżycowego krajobrazu z widokiem na fiord
Zaklinowany pomiędzy skałami głaz nad trudną do objęcia zmysłami przepaścią wygląda aż nienaturalnie. Strzeliste, skalne bryły opadają pionowo w dół, wchodząc głęboko w ciemną toń fiordu. Kjerag to szczyt, z którego rozciąga się niezwykła panorama na surowe otoczenie Lysefjordu. Wyżej już się nie da wejść. Zapraszam na szlak.
W drodze na Preikestolen – jedno z najbardziej znanych miejsc w Norwegii!
Ze szmaragdowej toni długiego na 30 kilometrów Lysefjordu wyłania się strzeliście pionowa skała. Jej groźne oblicze wisi ponad 600 metrów nad lustrem wody. Leżąc na skraju skalnej półki, nieśmiało wychylam głowę i spoglądam w dół… Preikestolen to miejsce jedyne w swoim rodzaju.