Może nad morze? Choczewo i okolice

Polskie wybrzeże w sezonie turystycznym jest kojarzone z głośnymi, często kiczowatymi miejscowościami i przepełnionymi plażami – spróbujmy odczarować ten stereotyp i… wybierzmy się w spokojniejszą część województwa Pomorskiego. Słyszeliście o Choczewie, Lubiatowie? Miejscach, gdzie nawet w słonecznym lipcu plaże wciąż pozostają puste, a nawet w razie niepogody jest co robić? Zabierzmy rowery i sprawdźmy!

NOCOWANIE W
NAMIOCIE

To nic strasznego! Nasz uniwersalny poradnik wprowadza w temat krok po kroku.

WYPRAWA ROWEROWA

Jak się przygotować do wyprawy z sakwami? Co spakować, jak wyznaczyć trasę?

POLSKA NA WEEKEND

Nasze propozycje na aktywne zwiedzanie Polski.

Nad morze bez tłumów?

W tym roku mieliśmy dość intensywny sezon wyjazdowy – dlatego, mając do dyspozycji ostatni, wolny sierpniowy weekend, postanowiliśmy się trochę wyciszyć. Aktywnie, ale – w naszym przypadku – wyjątkowo, nad morzem. Pojeździć na rowerze, połazić po plaży, trochę pozwiedzać – wybrać do tego miejsce spokojne, bez straganowego kiczu i tłumu ludzi 🙂

Padło na okolicę Choczewa – białą plamę na naszej turystycznej mapie, gdzieś między gwarną Łebą a Jastrzębią Górą i Władysławowem. Są jeziora, są piaszczyste wydmy, blisko do Słowińskiego Parku Narodowego, do którego można dojechać transbałtycką trasą rowerową EuroVelo 10 – idealnie!

Morze Bałtyckie plaża

Szlak rowerowy R-10 – wokół Bałtyku

Rowerowy szlak R-10, czyli polski odcinek europejskiej trasy EuroVelo 10, biegnie wzdłuż całego polskiego wybrzeża Bałtyku – od Świnoujścia aż po Żuławy Wiślane. To imponujące 590 kilometrów –  po drodze  m.in. przez Kołobrzeg, Darłowo, Ustka, Łeba, Władysławowo, całe Trójmiasto – oj, wiele znanych miejscowości można by wymienić. 

Szlak bardzo popularny zarówno wśród sakwiarzy, jak i jednodniowych, rowerowych turystów, którymi i my tym razem jesteśmy 🙂 Od lat planujemy przejechanie trasy wzdłuż wybrzeża od deski do deski – kiedyś się pewnie uda, wówczas na pewno i Wy się o tym dowiecie! Do tej pory mamy przejechane tylko fragmenty – m.in. przyjemny odcinek wzdłuż mierzei Wiślanej. 

Jeszcze kilka lat temu infrastruktura na niektórych odcinkach pozostawiała sporo do życzenia – sami kopaliśmy się czasem w piachach. Jak jest teraz? Sprawdzimy krótki odcinek od Białogóry do jeziora Sarbsko. 

Z Białogóry, przez Lubiatowo do Łeby

Tym razem przejechaliśmy ponad 30-kilometrowy fragment z położonej na skraju Nadmorskiego Park Krajobrazowego Białogóry, prawie do samej Łeby – odbiliśmy na południe na wysokości jeziora Sarbsko, żeby móc zrobić pętlę. I tak wyszło sporo jak na jeden dzień, bo aż 80 kilometrów.

Krótko – biorąc na tapet oznaczenie, przygotowanie i charakter poprowadzenia całej trasy – nie mamy kompletnie nic do zarzucenia. A jeśli chodzi o infrastrukturę rowerową, bywamy dość wybredni 😉 Na większości zaplanowanego odcinka jechaliśmy głównie lasem, gdzie szlak był w całości szutrowy. Ale ten szuter był dobrej jakości – ubity, twardy i bez ubytków – jechało się prawie jak po asfalcie. 

Objazd budowy elektrowni z widokiem na bałtyckie plaże

Między Lubiatowem a Osetnikiem szlak przebiega przez teren budowanej elektrowni jądrowej – i tu niespodzianka, bo przygotowano oznaczony żółtymi znakami objazd. Na kilka kilometrów R-10-tka odbija bardziej na północ i biegnie bezpośrednio wzdłuż wydm w śladzie pieszego, czerwonego szlaku – z poziomu rowerowego siodełka widzimy samą plażę 🙂

Aaale R-10 to tylko fragment naszej całodziennej, rowerowej trasy, którą sobie wyznaczyliśmy. Poniżej kółeczko, które zrobiliśmy po okolicach Choczewa, a pod mapą opisujemy kolejne, ciekawe miejsca z tej trasy!

Szlak rowerowy R-10 - my dziś przejeżdżamy niecałe 40 z 590 kilometrów.
Szlak rowerowy R-10 - my dziś przejeżdżamy niecałe 40 z 590 kilometrów.
Trasa rowerowa R-10
Plaża Lubiatowo Gdzie Los Poniesie
Jedna z pięknych plaż po drodze.
Trasa R10 - objazd na wysokości budowanej elektrowni jądrowej.
Trasa R10 - objazd na wysokości budowanej elektrowni jądrowej.
Trasa rowerowa R-10
Jezioro Sarbsko
A to już jezioro Sarbsko - na ten punkt widokowy trzeba kawałek odbić z głównego szlaku R-10.
Jezioro Sarbsko
Jezioro Sarbsko

Latarnia morska Stilo

Osetnik – tu, jadąc wzdłuż wybrzeża, natrafiamy na jedną z 17-stu latarni morskich w Polsce. Sami byliśmy zdziwieni, że jak na tak znaczną długość wybrzeża, latarni mamy tak mało (np. Estonia ma kilkukrotnie więcej!) – wynika to pewnie z dość uporządkowanej linii brzegowej – braku wysp, skał, potencjalnych punktów kolizyjnych dla łodzi i statków. 

Latarnia Stilo została zbudowana w latach 1904–1906, a jej nietypowa, stalowa konstrukcja i charakterystyczne czarno-biało-czerwone pasy sprawiają, że trudno pomylić ją z jakąkolwiek inną latarnią. Wieża ma 33 m wysokości, ale dzięki położeniu na wydmie światło znajduje się aż 75 m n.p.m. i jest widoczne z odległości około 23,5 mili morskiej.

Dla nas najważniejsze, że można ją zwiedzać! Niestety tylko przez 3 miesiące w roku (od czerwca do sierpnia) – ale jeszcze w tym sezonie się załapaliśmy. Wstęp kosztuje 16 zł od osoby – dość sporo, ale widok z góry jest naprawdę ciekawy i niepowtarzalny.

Latarnia morska Stilo
Latarnia morska Stilo - w sezonie polecamy ją zwiedzić.
Latarnia morska Stilo Osetnik
...po tych schodach.
Latarnia morska Stilo Osetnik
A z góry taki widok! 🙂

Plaże w Lubiatowie, Słajszewie, Sasinie

Często w mediach czy różnych, internetowych memach deprecjonuje się wartość polskich plaż – na pewno kojarzycie widok plaży zastawionej parawanami po horyzont, gdzie przysłowiowej szpilki nie dacie rady wcisnąć. Tymczasem – większość z ponad 500 kilometrów polskich plaż wygląda właśnie tak, jak te w okolicy Lubiatowa. Pusto, naturalnie i dziewiczo – im dalej od zabudowań miejscowości, tym większa szansa, że będziecie mieli plażę niemal wyłącznie dla siebie.

Którą plażę my polecamy?

W zasadzie trudno powiedzieć – możemy napisać, że wszystkie? Jadąc trasą R-10 wzdłuż wybrzeża zeszliśmy na plażę w okolicy Wydm Lubiatowskich, Słajszewa (na wysokości budowanej elektrowni) i Osetnika – wszystkie są szerokie, dzikie i dość puste. Jeśli szukacie plażowych barów, muzyki i innych tego typu atrakcji – to nie tu. Jeśli niczym nie zmąconego szumu fal, spokoju, dzikości po horyzont – to dobry adres.

Szerokie, dzikie plaże nad Bałtykiem. To właśnie tutaj!
Szerokie, dzikie plaże nad Bałtykiem. To właśnie tutaj!
Szerokie, dzikie plaże nad Bałtykiem. To właśnie tutaj!
Plaże nad Bałtykiem Choczewo Słajszewo
Kąpiel musi być 🙂
Plaże nad Bałtykiem Choczewo Słajszewo

Jezioro Choczewskie

Z Choczewa bliżej nad jezioro niż nad morze -w końcu jesteśmy na Kaszubach, niedocenianej krainie może nie tysiąca, ale na pewno setek jezior! Jedno z nich, Choczewskie, przypomina trochę kształtem odwróconą kroplę. Jest bardzo dzikie, w zasadzie z każdej strony otoczone lasem. Wzdłuż jego północnego i wschodniego brzegu prowadzi szutrowa droga (i szlak rowerowy) – można z niej w kilku miejscach zjechać bezpośrednio na brzeg – zadbano tu o leśne parkingi, wiaty, niekiedy są też pomosty. Najciekawsze (naszym zdaniem) miejsce znajduje się tutaj. 

Strefa „Zanocuj w lesie”

Obie, weekendowe nowe spaliśmy w okolicy Ciekocina – pod namiotem w strefie „Zanocuj w lesie”. Ogólnie podczas naszych wypraw rowerowych zwykle nie rezerwujemy noclegów. Po przejechaniu zaplanowanej trasy szukamy spokojnego, bezpiecznego miejsca na namiot – z dala od zabudowań, osłoniętego od wiatru i łatwo dostępnego.

Dla wielu osób przeszkodą w biwakowaniu jest przekonanie, że nocowanie na dziko jest nielegalne. Tymczasem w Polsce można robić to zgodnie z prawem.

Kilka lat temu uruchomiono pilotażowy program „Zanocuj w lesie”, wyznaczający obszary, gdzie można legalnie nocować „pod chmurką” – w namiocie czy pod tarpem. Pilotaż spotkał się z dużym zainteresowaniem, dlatego w 2021 roku znacznie go rozszerzono. Z kilkunastu miejsc powstał system obszarów biwakowych obejmujący tereny 425 nadleśnictw zarządzanych przez Lasy Państwowe. Powstała też interaktywna mapa, a formalności dla biwakowiczów ograniczono do minimum. 

Akurat w okolicy Ciekocina jest taka strefa – co prawda nie nad samym morzem, ale przynajmniej wiać nam nie będzie 😀

Jezioro Choczewskie.
Jezioro Choczewskie - objechaliśmy je na rowerach od wschodniej strony.
Jezioro Choczewskie.
...a po drodze postój przy takim pomoście.
Jezioro Choczewskie - pomost.
Gmina Choczewo na rowerze
Jedziemy dalej, w kierunku Białogóry.
Zanocuj w lesie - Ciekocinko
A śpimy w okolicy Ciekocinka - w strefie "Zanocuj w lesie".

Wydma Lubiatowska

Kolejne, naturalne miejsce na naszej trasie – tym razem leżące bezpośrednio w sąsiedztwie trasy rowerowej R-10. Wydmy Lubiatowskie nie są tak znane jak te, znajdujące się 30 kilometrów dalej, w Słowińskim Parku Narodowym. Ale dzięki temu są bardziej dzikie, kameralne, a przy okazji – bezpłatne 😉

Jadąc z Białogóry w kierunku Lubiatowa, ok. 2 km przed miejscowością trzeba odbić na północ. Nie przegapcie skrętu, bo nie ma żadnych znaków. Tuż przed wydmami polecamy zostawić rower przy znakach, informujących o początku rezerwatu. Jeśli przyjeżdżacie autem, zostawcie je w Lubiatowie i przygotujcie się na ok. 2,5 km w jedną stronę.

Wydmy Lubiatowskie, to spektakularny, ruchomy kompleks białego piasku, który pod wpływem wiatru nieustannie przemieszcza się i zasypuje okoliczny bór sosnowy. Największe wrażenie zrobił na nas widok z najwyższego wzniesienia (około 35 m n.p.m.), skąd odsłania się surowy, pustynny krajobraz ostro kontrastujący z błękitem sąsiadującego Bałtyku.

Choczewo i okolice – dobra baza wypadowa

Także… jeśli bardziej niż codzienne wygrzewanie się na plaży interesują Was okoliczne atrakcje i aktywności, a niekoniecznie chcecie spać na dziko w namiocie, jak my –polecamy zatrzymać się w Choczewie lub – już nieco bliżej morza – w Lubiatowie lub Kopalinie. Znajdziecie tam spokój nawet w środku sezonu (co nie jest oczywiste, zwłaszcza na naszym, polskim wybrzeżu…), a jednocześnie będziecie mieli blisko do wszystkich ciekawych miejsc – w tym również do Słowińskiego Parku Narodowego i Łeby – o nich za chwilę. 

Wydma Lubiatowska rezerwat
Wydma Lubiatowska rezerwat

Słowiński Park Narodowy

No właśnie. Będąc w tej okolicy warto wypuścić się jeszcze kawałek dalej na zachód do Słowińskiego Parku Narodowego – a konkretnie, po ominięciu kurortowo-rozrywkowej Łeby, dojechać do Rąbki, znajdującej się w zachodniej części Słowińskiego Parku Narodowego. Tam zobaczycie największy kompleks wydm w Polsce – tzw. ruchome wydmy.

Pustynny krajobraz tego miejsca jest naprawdę niesamowity! Wydmy pod wpływem wiatru przesuwają się na wschód w tempie do 10 metrów rocznie, bezwzględnie zasypując okoliczne lasy. Największa z nich, Wydma Łącka, wznosi się na wysokość około 30 metrów nad poziomem morza, z jej szczytu doskonale widać zarówno morze, jak i położone po drugiej stronie jezioro Łebsko.

Ruchome Wydmy – jak dojechać?

Ruchome wydmy leżą tylko 7 km od Łeby – jednak dojazd do nich jest dość kosztowny. Samochód można zostawić najdalej w połowie tej drogi, na parkingu w Rąbce (w sezonie – bez względu na długość postoju, to kosztu aż 50 zł!) – dalej, już pod same wydmy wożą meleksy (za kolejną opłatą), lub można iść pieszo wygodną ścieżką. Do samej Rąbki z Łeby również dojedziecie meleksem, za ok. 15 zł. 

Dlatego, by uniknąć tych opłat – polecamy rower. My dojechaliśmy pod same wydmy, gdzie zostawiliśmy rowery przy stojakach – obeszliśmy wydmy, poszliśmy na plażę, i wróciliśmy tą samą drogą. 

Samo zwiedzanie wydm jest bezpłatne – w Rąbce trzeba tylko uiścić 10 zł od osoby na wstęp do Parku Narodowego. 

Gdzie dobrze zjeść? Polecamy!

Jeśli morze, to musi być rybka! I tu polecimy miejsce nieoczywiste - bo... restaurację Ale Pstrąg w Ciekocinie - znajdującą się bezpośrednio przy łowisku i hodowli tych ryb. Miejsce ciche, spokojne, z bardzo dobrą rybą i z dala od głośnej, nadmorskiej promenady. Nam bardzo smakowało!

Słowiński Park Narodowy Ruchome Wydmy
To jedno z niewielu miejsc na polskim wybrzeżu, gdzie możemy chodzić po wydmach 🙂 Ale tylko po ograniczonym obszarze.
Ruchome wydmy Słowiński Park Narodowy
Przesuwające się wydmy stopniowo przykrywają sąsiedni las...
Ruchome Wydmy Łeba
Ruchome Wydmy Łeba
Ale Pstrąg! Polecamy tę hodowlę i smażalnię w Ciekocinku! 🙂

Pomóż nam współtworzyć to miejsce

Nasze plany podróżnicze na przyszłość sięgają znacznie dalej – możesz się z nimi zapoznać na naszym <a href="https://www.patronite.pl/gdzielosponiesie/description/" profilu Patronite i, jeśli chcesz, dołożyć od siebie skromną cegiełkę. Poznajmy się lepiej!

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Ut elit tellus, luctus nec ullamcorper mattis, pulvinar dapibus leo.

Dodaj komentarz